- Strona Główna
- Zdrowie
- Jak utrzymać zdrowe nawyki?
Jak utrzymać zdrowe nawyki? Poznaj 7 sprawdzonych sposobów
Realizuj to, co sobie zaplanujesz! Te 7 sposobów na utrzymanie nawyków sprawi, że każdy dzień przybliży Cię do osiągnięcia celów.


Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

Dlaczego możesz nam zaufać
Artykuły na Natu.Care są pisane na podstawie badań naukowych, danych ze stron rządowych oraz innych rzetelnych źródeł. Teksty powstają przy współpracy z lekarzami, dietetykami i innymi specjalistami do spraw zdrowia i urody. Artykuły są opiniowane przed publikacją oraz podczas znaczących aktualizacji.
Dowiedz się więcej w naszym procesie redakcyjnym
Informacja o reklamach
Treści na Natu.Care mogą zawierać linki do produktów, ze sprzedaży których możemy dostać prowizję. Tworząc treści, trzymamy się wysokich standardów redakcyjnych i dbamy o obiektywne podejście do omawianych produktów. Obecność linków afiliacyjnych nie jest dyktowana przez naszych partnerów, a sami dobieramy produkty, które recenzujemy w pełni niezależnie.
Dowiedz się więcej w naszym regulaminie
Pierwszy tydzień nowego nawyku jest łatwy. Nowość sama Cię niesie – ciekawość, ekscytacja, poczucie świeżego startu robią za Ciebie połowę roboty. Problem zaczyna się później, powiedzmy, że gdzieś między trzecim a szóstym tygodniem, kiedy nowość już wyparowała, a automatyczne wykonywanie nowej czynności jeszcze nie działa. To strefa, w której większość nawyków umiera – nie dlatego, że komuś brakuje silnej woli, ale dlatego, że nikt nie uczy nas, jak przejść przez ten konkretny, być może najtrudniejszy odcinek drogi do wyrobienia i utrzymania zdrowego nawyku.
Nawyk, zgodnie z badaniami, powstaje po średnio 66 dniach. Czasem zajmuje to nawet kilka miesięcy. Dlaczego tak długo to trwa i jak sobie poradzić z mniejszymi czy większymi zwątpieniami? Jeśli regularnie zadajesz sobie to pytanie, to jesteś w dobrym miejscu. Znajdziesz tutaj kilka sprawdzonych sposobów i gotowych trików, które możesz zastosować od razu i jeszcze dziś zacząć budować choć jeden nowy nawyk. Taki, za który za rok podziękujesz dzisiejszej wersji siebie.
Przeczytaj także: Jak budować zdrowe nawyki krok po kroku i dlaczego rok działa lepiej niż tydzień?
Dlaczego jeden zły dzień zamienia się w tydzień przerwy
Zanim przejdziemy do konkretnych technik, spróbujmy zrozumieć mechanizm, który sabotuje najwięcej nawyków. Wbrew pozorom nie jest to pierwsze potknięcie, ale to, co dzieje się w głowie zaraz po nim.
Psychologowie Janet Polivy i Peter Herman z Uniwersytetu w Toronto badają to zjawisko od czterech dekad. Nazwali je efektem what the hell.
Mechanizm wygląda tak:
-
Robisz coś, co łamie Twoje postanowienie – zjadasz kawałek ciasta, opuszczasz trening, pomijasz suplement.
-
Zamiast po prostu wrócić do planu przy następnej okazji, mówisz sobie w duchu: „a co tam, dzień już i tak zepsuty, mogę odpuścić resztę".
Badacze opisują to jako wewnętrzny dialog w stylu: skoro dieta już jest złamana, można jeść i cieszyć się tym do woli, przynajmniej na razie. To nie jest racjonalna decyzja – to emocjonalna reakcja na poczucie porażki, która paradoksalnie prowadzi do znacznie większego odstępstwa niż to pierwsze, drobne potknięcie.
Problem nie leży więc w samym błędzie. Leży w tym, co mówisz sobie zaraz po nim. Jedno ominięcie nawyku to fakt. To, że uznajesz cały dzień – albo cały tydzień – za stracony, to już interpretacja. I to właśnie ta interpretacja, nie sam błąd, najczęściej kończy Twoją pracę nad nawykiem na dobre.
Jak sobie z tym poradzić i utrzymać zdrowe nawyki? Oto 7 skutecznych sposobów!
1. Zasada „nigdy nie opuszczaj dwa razy z rzędu"
To najprostsza i jednocześnie najskuteczniejsza zasada, spopularyzowana przez Jamesa Cleara w książce „Atomowe nawyki”, i opierająca się na realnych danych z badań nad automatyzacją zachowań.
Przypomnijmy: w klasycznym badaniu Phillippy Lally i zespołu z University College London nad formowaniem nawyków, jednorazowe ominięcie okazji do wykonania nawyku nie wpływało istotnie na końcowy proces automatyzacji. Innymi słowy – jeden pominięty dzień statystycznie nie cofa postępu. To, co realnie niszczy nawyk, to seria pominięć, która zamienia chwilowe odstępstwo w nowy, przeciwny nawyk – nawyk nierobienia danej rzeczy.
Stąd prosta zasada: możesz ominąć nawyk raz. Nie omijaj go dwa razy z rzędu. Jeśli wczoraj nie wypiłaś suplementu, zrób to dzisiaj – niezależnie od tego, jak bardzo „zepsuty" wydaje Ci się ten tydzień. Jeśli ominęłaś trening w poniedziałek, wtorek to nie dzień na odpuszczenie kolejnego, tylko na powrót, choćby w mniejszej skali.
Sprawdź, dlaczego Kolagen Mix 5 000 mg wybierają osoby, które nie lubią nudy w codziennej rutynie Kolagen Premium 5000 mg, Mix 3 Smaków Natu.Care Kolagen Premium 5000 mg, Mix 3 Smaków Kolagen Mix 5 000 mg łączy skuteczną dawkę kolagenu z wygodą trzech smaków w jednym opakowaniu – mango-marakuja, jeżyna i truskawka – żeby suplementacja nie była monotonna.

Naprawdę dobry smak, bez żadnych sztucznych nut. Rozpuszcza się równomiernie, tworząc gładki napój. Zauważyłam poprawę już po kilku tygodniach.
Ewelina
2. Skróć dystans powrotu – nie czekaj na „poniedziałek"
Jedną z najczęstszych pułapek po potknięciu jest czekanie na symboliczny, idealny moment powrotu – poniedziałek, pierwszy dzień miesiąca, koniec urlopu. Problem w tym, że im dłużej czekasz na „idealny start", tym dłużej trwa przerwa – a każdy kolejny dzień przerwy wzmacnia w mózgu odwrotny wzorzec: dzień bez nawyku zamiast dnia z nawykiem.
Skuteczniejsza strategia to wracać przy najbliższej możliwej okazji, nawet jeśli ta wersja powrotu jest dużo mniejsza niż to, co robiłaś wcześniej.
-
Nie czekasz na poniedziałek, żeby wrócić na pełną godzinę treningu – wracasz dziś, nawet jeśli to tylko piętnaście minut.
-
Nie czekasz na nowy miesiąc, żeby znowu zacząć pisać dziennik wdzięczności – wracasz dziś, nawet jeśli zapiszesz jedno zdanie zamiast całej strony.
Liczy się fakt powrotu, nie jego skala. To dokładnie ten sam mechanizm, który stoi za zasadą „nigdy nie opuszczaj dwa razy z rzędu" – chodzi o to, żeby przerwa między jednym wykonaniem nawyku a kolejnym była jak najkrótsza, niezależnie od tego, jak mało ambitne jest to drugie wykonanie.
3. Zmniejsz nawyk, zanim go stracisz
To technika, która działa profilaktycznie, zanim w ogóle dojdzie do potknięcia.
Kiedy czujesz, że opór przed wykonaniem nawyku rośnie – że codzienna miarka suplementu, dziesięciominutowy spacer czy pięć minut rozciągania zaczynają wydawać Ci się ciężarem, a nie rytuałem – to sygnał, żeby zmniejszyć skalę zadania, a nie całkowicie z niego rezygnować.
Ta zasada wprost nawiązuje do metody BJ Fogga, autora książki o mikronawykach: nawyk musi być na tyle mały, żeby trudno było go nie wykonać nawet w najgorszy możliwy dzień.
Jeśli standardowa wersja nawyku przestaje być wykonalna, stwórz jej miniaturę:
-
Trening, który zwykle trwa czterdzieści minut, możesz zrobić w pięć.
-
Medytacja, która zwykle trwa kwadrans, może dziś trwać jeden oddech.
To nie jest porażka ani kompromis – to świadome dostosowanie nawyku do realnych zasobów, jakie masz tego konkretnego dnia, żeby utrzymać ciągłość zamiast ją zrywać. Ważne, żeby zrobić choć jedną małą rzecz, która wzmocni nowy nawyk.
4. Środowisko silniejsze niż motywacja
Motywacja jest zasobem, który się wyczerpuje – szczególnie wieczorem, po długim dniu, kiedy siła woli jest najniższa. Dlatego najskuteczniejsze nawyki nie polegają na pamiętaniu i chceniu, tylko na otoczeniu, które samo przypomina i ułatwia.
Chodzi o fizyczne projektowanie przestrzeni wokół nawyku:
-
jeśli chcesz rano ćwiczyć, połóż strój sportowy obok łóżka wieczorem, zamiast liczyć na to, że rano znajdziesz w sobie motywację, żeby go poszukać.
-
Jeśli chcesz pić więcej wody, postaw napełnioną butelkę w widocznym miejscu na biurku, zamiast polegać na pamięci.
-
Jeśli chcesz przyjmować suplement codziennie, postaw go obok ekspresu do kawy – nie w szafce, gdzie trzeba go aktywnie poszukać.
Każda z tych zmian usuwa jeden krok decyzyjny między Tobą a nawykiem, a każdy usunięty krok to mniejsza szansa, że w danym dniu zabraknie Ci energii, żeby go pokonać.
Zrób to teraz, zanim przejdziesz dalej: pomyśl o swoim nawyku i zapytaj się, co dokładnie stoi między Tobą a jego wykonaniem – szafka, szuflada, druga strona mieszkania. Przesuń tę jedną rzecz na widoczne miejsce, dziś wieczorem albo zaraz po przeczytaniu tego akapitu.
Przeczytaj także: Czy regularna suplementacja naprawdę działa? Case studies klientek Natu.Care
5. Śledzenie postępu
Mózg uczy się przez nagrody – i nie musi to być wielka nagroda. Wystarczy znaczek w kalendarzu. Sam akt odhaczenia „zrobione” dostarcza małej, ale realnej dawki satysfakcji – tej samej, którą czujesz, gdy domykasz kółka aktywności na zegarku. Znajdź swój format śledzenia: aplikacja, zeszyt, naklejki na lodówce – nieważne co, ważne żebyś po wykonaniu nawyku zostawiała po sobie jakiś ślad.
Jest jednak druga strona tego mechanizmu, o której rzadko się mówi.
Śledzenie nieprzerwanego ciągu dni (tzw. streak) potrafi działać odwrotnie do zamierzeń – jeden ominięty dzień zeruje licznik, a to z kolei łatwo uruchamia opisany wcześniej efekt „a co tam": skoro przerwałaś swoją dobrą passę, to cały wysiłek wydaje się stracony, więc po co kontynuować.
Czy można to obejść? Oczywiście!
Zdecydowanie zdrowszym podejściem jest śledzenie procentu ukończenia w danym okresie (np. w ile dni z trzydziestu wykonałaś nawyk), a nie samej długości nieprzerwanego ciągu. Przy takim podejściu jeden ominięty dzień ledwie porusza wynik, zamiast go zerować. A to realnie odzwierciedla wyniki badań nad automatyzacją: pojedyncze odstępstwo nie niszczy procesu, więc system śledzenia postępu też nie powinien go tak traktować.
W praktyce: zamiast aplikacji liczącej nieprzerwany ciąg wykonanych zadań, otwórz dziś notatkę w telefonie, wypisz dni miesiąca w jednej linii i po prostu stawiaj znaczek przy każdym, w którym wykonałaś nawyk – bez przekreślania, kasowania czy zerowania niczego, kiedy zdarzy się przerwa.
PS Możesz też zrobić to na kartce! Nikt tego nie sprawdza. ;)
6. Kiedy nawyk faktycznie staje się automatyczny
Jak rozpoznać, że przeszłaś już przez najtrudniejszy etap? Najbardziej wiarygodnym sygnałem nie jest liczba dni, które minęły, tylko to, jak nawyk zaczyna czuć się w codzienności.
Z badań nad formowaniem nawyków – w tym z metaanalizy Singh i współpracowników z 2024 roku, obejmującej ponad 2600 uczestników – wynika, że działania automatyczne narastają stopniowo, nie skokowo. Nie ma jednego dnia, w którym nagle „przeskakujesz" z wysiłku do automatu. Zamiast tego stopniowo zauważasz, że przestajesz pamiętać o nawyku w sensie świadomej decyzji – po prostu go robisz, tak jak mycie zębów. Innym sygnałem jest to, że pominięcie nawyku zaczyna wywoływać lekki dyskomfort, poczucie, że czegoś brakuje w rytmie dnia – to znak, że mózg zaczął traktować dane zachowanie jako oczekiwany element rutyny, nie jako opcjonalny dodatek.
Jeśli więc po sześciu tygodniach wciąż musisz świadomie sobie przypominać o nawyku, to nie znaczy, że coś robisz źle. To znaczy, że jesteś dokładnie tam, gdzie powinnaś być na tym etapie – zgodnie z medianą 66 dni z badania Lally, to wciąż środek procesu, nie jego koniec.

Sprawdź, co połączenie magnezu i witaminy B6 może zrobić dla Twojego zdrowia!
Natu.Care Magnez Premium + Witamina B6
Wesprzyj prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, krwionośnego i mięśniowego dzięki synergicznemu działaniu magnezu i witaminy B6. Odkryj pełnię korzyści dla Twojego zdrowia każdego dnia!
Sprawdź cenę
Magnez Premium przyjmuję już od 2 miesięcy i naprawdę czuję się znacznie lepiej. Mam więcej energii, przestałam mieć skurcze i nie denerwuję się już tak szybko, co w przypadku bycia mamą – bywa wyzwaniem!@DianaW.
7. Daj sobie nagrodę, zanim przyjdzie efekt
Wszystkie strategie opisane wyżej dotyczą tego, jak nie odpuścić. Ale jest jeszcze jedno pytanie, równie ważne: jak sprawić, żeby samo wykonywanie nawyku było przyjemne już teraz, a nie dopiero wtedy, gdy w końcu pojawią się wymierne efekty za kilka miesięcy?
To problem, który ekonomiści behawioralni nazywają tendencją do przeceniania teraźniejszości (ang. present bias) – mózg naturalnie przedkłada małą nagrodę dostępną od razu nad dużą nagrodę odłożoną w czasie. Dlatego trening, którego efekty zobaczysz za pół roku, przegrywa w starciu z kanapą i serialem, które dają przyjemność natychmiast. Suplement, który buduje coś w organizmie miesiącami, przegrywa z dodatkowymi pięcioma minutami w łóżku.
Katy Milkman, badaczka z Wharton School Uniwersytetu Pensylwanii, zaproponowała na to rozwiązanie nazwane temptation bundling – łączeniem pokusy z obowiązkiem. Chodzi o to, żeby przypisać czynność, która sama w sobie daje przyjemność, wyłącznie do momentu wykonywania nawyku – tak, żeby ta przyjemność stała się dostępna natychmiast, zamiast czekać na odległy efekt zdrowotny. W jednym z badań terenowych Milkman i współpracowników uczestnicy, którzy mogli słuchać wciągających audiobooków wyłącznie podczas ćwiczeń na siłowni, chodzili na trening częściej niż grupa kontrolna – a efekt utrzymywał się jeszcze siedemnaście tygodni po zakończeniu interwencji, z 10–14% wyższą szansą na trening w danym tygodniu.
W praktyce oznacza to konkretne, łatwe do wdrożenia reguły:
-
ulubionego podcastu słuchasz wyłącznie w trakcie spaceru, na który normalnie nie miałabyś ochoty wyjść.
-
Najlepszy serial oglądasz wyłącznie podczas rozciągania na macie.
-
Ulubioną muzykę włączasz wyłącznie wtedy, gdy przygotowujesz poranny rytuał z suplementem.
Nawyk przestaje być czymś, co robisz pomimo braku ochoty – staje się jedynym biletem wstępu do czegoś, na co i tak miałaś ochotę.
Drugi, prostszy sposób na natychmiastową gratyfikację to świadome nazywanie małych, codziennych sygnałów postępu, zamiast czekania na duży, wymierny efekt. Wraca tu wcześniej opisany mechanizm śledzenia nawyków: sam akt odhaczenia wykonanego dnia daje mózgowi małą, ale realną dawkę satysfakcji – nie dlatego, że coś się fizycznie zmieniło, tylko dlatego, że dotrzymałaś słowa danego samej sobie. To samo dotyczy świadomego, krótkiego rytuału domykającego nawyk – jednego zdania w stylu „zrobione" zapisanego w telefonie, momentu wzięcia głębokiego oddechu po zakończeniu, czy nawet uśmiechu do siebie w lustrze. To proste gesty, ale mózg uczy się szybciej, gdy nagroda przychodzi w ciągu sekund, nie miesięcy – a te mikrorytuały są właśnie takim, dostępnym od razu, sygnałem „udało się".
Utrzymanie nawyku nie polega na tym, żeby nigdy się nie potknąć. Polega na tym, żeby potknięcie nie stało się powodem do całkowitej rezygnacji. To właśnie ta filozofia – konsekwencja zamiast perfekcji – stoi za tym, jak w Natu.Care projektujemy nasze produkty: tak, żeby pasowały do prawdziwego, niedoskonałego rytmu codzienności, a nie do wyidealizowanej wersji dnia, w której nigdy nic nie idzie nie tak.
FAQ
Dlaczego ciągle zaczynam nawyk od nowa i nie mogę go utrzymać?
Najczęstszą przyczyną nie jest brak silnej woli, lecz reakcja na pojedyncze potknięcie. Psychologowie Janet Polivy i Peter Herman nazwały to efektem „a co tam" – po jednym odstępstwie pojawia się myśl, że dzień jest już zepsuty, co prowadzi do całkowitej rezygnacji zamiast prostego powrotu przy najbliższej okazji. To błąd interpretacji, nie błąd w samym nawyku.
Co zrobić, jeśli zapomnę o nawyku jednego dnia?
Wróć do niego przy najbliższej okazji, najlepiej jeszcze tego samego dnia lub następnego. Badania nad formowaniem nawyków pokazują, że jednorazowe ominięcie nie wpływa istotnie na proces automatyzacji – realne ryzyko pojawia się dopiero przy dwóch pominięciach z rzędu, kiedy chwilowe odstępstwo zaczyna zamieniać się w nowy, niechciany wzorzec.
Jak wrócić do nawyku po dłuższej przerwie, na przykład po urlopie lub chorobie?
Wracaj przy najbliższej możliwej okazji, nawet w bardzo małej skali – piętnaście minut treningu zamiast godziny, jedno zdanie w dzienniku zamiast całej strony. Czekanie na symboliczny „idealny start" (poniedziałek, nowy miesiąc) tylko wydłuża przerwę. Liczy się szybkość powrotu, nie ambicja pierwszego dnia po przerwie.
Dlaczego jedno potknięcie często prowadzi do całkowitej rezygnacji z nawyku?
Odpowiada za to mechanizm psychologiczny nazwany przez badaczki Janet Polivy i Petera Hermana efektem „a co tam" (what the hell effect). Po jednym odstępstwie od planu pojawia się myśl, że skoro dzień już „zepsuty", można odpuścić resztę – co prowadzi do znacznie większej przerwy niż wynikałoby to z samego pierwotnego błędu.
Czy śledzenie nawyków w aplikacji lub kalendarzu naprawdę pomaga?
Tak, pod warunkiem właściwego podejścia. Śledzenie procentu ukończenia w danym okresie (np. liczby dni z trzydziestu) działa lepiej niż liczenie nieprzerwanego ciągu dni, ponieważ jeden ominięty dzień ledwie porusza wynik procentowy, zamiast zerować cały dotychczasowy postęp i zniechęcać do dalszego działania.
Źródła
Zobacz wszystkie
Herman, C.P., Polivy, J. (1984). A boundary model for the regulation of eating. W: Stunkard, A.J., Stellar, E. (red.), Eating and Its Disorders. Raven Press.
Lally, P., van Jaarsveld, C.H.M., Potts, H.W.W., Wardle, J. (2010). How are habits formed: Modelling habit formation in the real world. European Journal of Social Psychology, 40(6), 998–1009.
Milkman, K.L., Minson, J.A., Volpp, K.G. (2014). Holding the Hunger Games Hostage at the Gym: An Evaluation of Temptation Bundling. Management Science, 60(2), 283–299.
Polivy, J., Herman, C.P. (2020). Overeating in Restrained and Unrestrained Eaters. Frontiers in Nutrition, 7:30. DOI: 10.3389/fnut.2020.00030.
Singh, B., Murphy, A., Maher, C., Smith, A.E. (2024). Time to Form a Habit: A Systematic Review and Meta-Analysis of Health Behaviour Habit Formation and Its Determinants. Healthcare (Basel), 12(23), 2488. PMID: 39685110; PMCID: PMC11641623.
Redakcja
Poznaj zespół
Redaktorka w Natu.Care
Zdrowe jedzenie i ruch są dla niej codzienną praktyką. Czasem prostą, czasem wymagającą szukania małych sposobów, które bez presji wspierają ciało, głowę i bardziej świadome, zdrowsze życie.

Poznaj historie klientek Natu.Care i sprawdź, jak jedna mała zmiana zmieniła ich codzienność!

Nie chodzi o motywację. Chodzi o biologię. Przeczytaj przewodnik po tym, jak budować nawyki, które naprawdę zostają na dłużej.

Poznaj naturalne sposoby na obniżenie cholesterolu i suplementy na cholesterol
