Dzień Ryby – przybij płetwę z rybą i poznaj ją lepiej

Ryby nie mają futerka i nie mruczą, ale zasługują na uwagę – to bardzo interesujące zwierzęta.

Nina Wawryszuk - TekstTekstNina Wawryszuk
Nina Wawryszuk - Tekst
TekstNina Wawryszuk
Redaktorka Natu.Care

Nina Wawryszuk specjalizuje się w suplementacji sportowej, treningu siłowym i psychosomatyce. Na co dzień, oprócz pisania artykułów dla Natu.Care, jako trenerka personalna pomaga sportowcom poprawić ich wyniki poprzez trening, dietę i suplementację.

Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

Julia Skrajda - RecenzjaRecenzjaJulia Skrajda
Zweryfikowane przez eksperta
Julia Skrajda - Recenzja
RecenzjaJulia Skrajda
Dietetyczka kliniczna

Dietetyczka kliniczna, pracuje w zawodzie, tworzy spersonalizowane jadłospisy i zalecenia pod jednostki chorobowe.

Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

Bartłomiej Turczyński - RedakcjaRedakcjaBartłomiej Turczyński
Bartłomiej Turczyński - Redakcja
RedakcjaBartłomiej Turczyński
Redaktor naczelny

Bartłomiej Turczyński jest redaktorem naczelnym Natu.Care. Odpowiada za jakość treści tworzonych m.in. w serwisie Natu.Care i dba o to, żeby wszystkie artykuły były oparte na rzetelnych badaniach naukowych i konsultowane ze specjalistami z branży.

Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

Emilia Moskal - Fact-checkingFact-checkingEmilia Moskal
Emilia Moskal - Fact-checking
Fact-checkingEmilia Moskal
Redaktorka Natu.Care

Emilia Moskal specjalizuje się w tekstach z zakresu medycyny i psychologii, w tym treściach dla podmiotów medycznych. Jest wielbicielką prostego języka i komunikacji przyjaznej czytelnikowi. W Natu.Care pisze edukacyjne artykuły.

Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

Dzień Ryby – przybij płetwę z rybą i poznaj ją lepiej
10 lipca, 2024
Recenzja
Redakcja
Fact-checking

Dowiedz się więcej o naszym procesie redakcyjnym

24 min
Dlaczego możesz nam zaufać

Dlaczego możesz nam zaufać

Artykuły na Natu.Care są pisane na podstawie badań naukowych, danych ze stron rządowych oraz innych rzetelnych źródeł. Teksty powstają przy współpracy z lekarzami, dietetykami i innymi specjalistami do spraw zdrowia i urody. Artykuły są opiniowane przed publikacją oraz podczas znaczących aktualizacji.


Dowiedz się więcej w naszym procesie redakcyjnym

Informacja o reklamach

Informacja o reklamach

Treści na Natu.Care mogą zawierać linki do produktów, ze sprzedaży których możemy dostać prowizję. Tworząc treści, trzymamy się wysokich standardów redakcyjnych i dbamy o obiektywne podejście do omawianych produktów. Obecność linków afiliacyjnych nie jest dyktowana przez naszych partnerów, a sami dobieramy produkty, które recenzujemy w pełni niezależnie.


Dowiedz się więcej w naszym regulaminie

Media o nas:

Dzień Ryby to doskonała okazja, by lepiej poznać te zwierzęta. W XXI wieku niektórzy dalej uważają, że istoty nie mają głosu, są głupie, nie czują bólu, a ich obecność na talerzu oznacza jedynie… ości i rtęć.

Fakt, nie mają 5 oktaw jak Mariah Carey i nie potrafią rozwiązać równania różniczkowego, ale umieją wydawać dźwięki, gdy czują ból, pamiętają, gdzie czyha niebezpieczeństwo i umieją wykorzystać kamień do budowy gniazda. I nie wszystkie są naładowane w opór rtęcią, a cennymi kwasami omega-3.

Nie bądź leszcz. Poznaj ryby, fakty oraz mity na ich temat i dlaczego warto być świadomym rybnym konsumentem.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka jest idea Dnia Ryby.
  • Ile i jakie ryby najczęściej jedzą Polacy.
  • Jakie są popularne mity o rybach.
  • Jakie są najzdrowsze ryby.
  • Jak mądrze wybierać ryby.
  • Co zamiast karpia na świąteczny stół.

Zobacz też:

Dzień Ryby – co to za święto?

Dzień Ryby przypada 20 grudnia i świętujemy go od 2003 roku dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Empatia i Fundacji Viva! . Ideą tego dnia jest promowanie edukacji o rybach, które wbrew mitom czują ból i należy im się humanitarne traktowanie. Dzień Ryby ma także na celu inspirować do działań związanych z ochroną ryb i ekosystemu wodnego.

Twórcy Dnia Ryby szczególnie zwracają uwagę na coroczny dramat karpi, które są tradycyjną potrawą wigilijną w Polsce. Data obchodzenia tego dnia w okolicach Świąt Bożego Narodzenia ma nakłonić do refleksji nad niehumanitarnym traktowaniem żywych karpi w punktach sprzedaży i rozważenia przejścia na dietę roślinną.

Ten dzień to także doskonała okazja do edukacji o świadomym kupowaniu i konsumpcji ryb, obalenia mitów i przyjrzenia się statystykom ich spożycia w Polsce i na świecie.

A może w tym roku odpuścisz w Wigilię karpia na rzecz… tofu? A small-talk w windzie zaczniesz od ciekawostki o największej rybie świata (ta opcja może być niezręczna, ale spróbuj)?

Ile ryb jedzą Polacy?

Odpowiedź jest krótka: za mało.

Ryby, szczególnie te tłuste, są skarbnicą składników odżywczych i najlepszym źródłem kwasów omega-3DHA i EPA. Oficjalne zalecenia mówią o spożywaniu 1–2 porcji ryb (ok. 300 g) tygodniowo. Teoretycznie więc każdy Polak powinien zamknąć rok z 15,6 kg zjedzonych ryb .

Według danych FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) z 2020 roku statystyczny Polak rocznie zjada 12,27 kg ryb. Dla porównania rekordzistą na świecie są Malediwy, gdzie przez ten sam okres obywatele zjadają… 87,30 kg.

W Europie króluje Portugalia – tam spożycie ryb wynosi 59,36 kg rocznie na obywatela. Europejczycy jedzą średnio 21 kg ryb, a średnia światowa to ok. 20 kg. W tabeli poniżej sprawdzisz, kto rocznie zjada najwięcej ryb na starym kontynencie .

10 krajów z najwyższym spożyciem ryb w Europie

Kraj

Ilość spożywanych ryb rocznie

Portugalia

59,36 kg

Norwegia

50,57 kg

Hiszpania

40,30 kg

Francja

33,64 kg

Finlandia

33,52 kg

Litwa

31,89 kg

Luksemburg

31,47 kg

Szwecja

31,34 kg

Włochy

29,64 kg

Dania

26,30 kg

Wiem, wiem – trudno nam dobić do takich ilości. Nie mamy w Polsce kultury jedzenia ryb, a ich ceny potrafią zniechęcić. Pomyślisz: co się dziwić, Skandynawowie czy mieszkańcy półwyspu Iberyjskiego mają ryby pod nosem, co przekłada się na dostępność oraz cenę – i masz rację. Jednak statystyki pokazują, że Polacy też jedzą coraz więcej ryb!

Według OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) prognozy wskazują, że w 2030 roku konsumpcja ryb na świecie wzrośnie o 14,8% . Polacy są na dobrej drodze – w 2015 roku jedliśmy tylko 10 kg, a obecnie 12,27 kg .

Mamy podium… gdzieś indziej

Za to kraje, które dominują w spożywaniu ryb, nie doceniają… ziemniaków. Polacy jedzą rocznie ponad 100 kg na osobę, zostawiając Portugalię czy Norwegię daleko w tyle Przegrani w tym ziemniaczanym zestawieniu nie wiedzą, co tracą – babę, placki, kopytka, pyzy…

Jakie ryby są najpopularniejsze w Polsce?

Tutaj odpowiedź też jest krótka: te dobre, ale nie zawsze te, co trzeba.

Według danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ulubione ryby Polaków i średnia roczna ilość spożycia na osobę to :

  • śledź – 2,73 kg
  • mintaj – 2,04 kg
  • makrela – 1,16 kg
  • łosoś – 1,01 kg
  • szprot – 1,09 kg
  • tuńczyk – 0,98 kg
  • dorsz – 0,96 kg

Niestety Polacy jedzą także sporo przetworzonych ryb w puszkach lub wędzonych, a także… paluszki rybne. Nie są to jednak zdrowe wybory.

Ryby puszkowane, wędzone i paluszki rybne to produkty przetworzone o mniejszej wartości odżywczej i niższej jakości. Mogą zawierać zanieczyszczenia, np. bisfenol czy aluminium, które przedostaje się z puszek. Częste spożycie żywności puszkowanej naraża na większą ekspozycję na te związki.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Paluszki rybne w panierce są ubogo odżywcze, zawierają zbędne dodatki, a niekiedy panierka jest nieproporcjonalnie cięższa, niż ryba – producenci wiedzą, jak oszczędzać w procesie produkcji. 

Dlaczego Polacy nie kupują ryb?

Zjadłabym, a boję się. Mam… piranię w kieszeni. Wolę schaboszczaka.

Polacy nie jedzą ryb z wielu powodów.

Najczęściej wymieniane z nich to :

  • Cena. O ile konserwy rybne są w miarę tanie (ale nie są tak zdrowe) i za 200–300 g puszkę zapłacisz ok. 6 –14 zł, to za płat 100 g łososia norweskiego trzeba dać nawet 13 zł. Kalkulacje są proste.
  • Obawy przed skażeniem. Rybi diabeł tkwi w szczegółach – tak, są ryby wyjątkowo bogate w rtęć czy ołów, a zjadanie konserwy raz dziennie nie jest zdrowe.
  • Ości. Wiem, jak kto jest, gdy mała, złośliwa ość potrafi zepsuć posiłek. Niekiedy jest to nawet niebezpieczne dla życia i zdrowia.
  • Nieświeży produkt. Zapach nieświeżej ryby może prześladować jeszcze kilka godzin po wyrzuceniu. Polacy nie zawsze wiedzą, jak ocenić świeżość produktu oraz jak go przechowywać.
  • Wolimy inny rodzaj mięs. Wg danych FAO z 2020 roku Polacy zjedli 88,71 kg mięsa (brano pod uwagę drób, wołowinę, wieprzowinę, koninę, mięso wszystkich innych zwierząt domowych lub dzikich, takich jak wielbłądy, króliki, renifery i zwierzęta łowne) .
  • Brak pomysłu na przyrządzenie ryby. O wiele łatwiej jest usmażyć kotleta czy mięso do makaronu niż wymyślić smaczny przepis z rybą. Ryby nie pasują też smakowo do tak wielu dodatków czy przypraw, jak mięso. I czasem całe osiedle poczuje, że będzie rybka na obiad.

Jak zwiększyć ilość ryb w diecie? Sprawdzone tipy

Ponarzekaliśmy, to teraz zobaczmy kontrargumenty do powyższych powodów niejadania ryb:

  • Cena. Korzystaj z obniżek cen i ofert typu 2+1, a zakupione świeże ryby zamrażaj. Zauważyłam, że promocje na ryby w popularnych dyskontach są cykliczne.
  • Obawy przed skażeniem. Wybieraj ryby o niskiej zawartości rtęci (przeczytasz o nich w moim rankingu) i z czystych, legalnych, certyfikowanych źródeł.
  • Ości. Warto mieć świadomość, jakie ryby mają dużo ości i jeść je powoli, z uwagą, delektować się posiłkiem. Umiejętnego filetowania nauczysz się z wielu video dostępnych w sieci.
  • Nieświeży produkt. Naucz się rozpoznawać świeżą rybę. Ma jaskrawy pigment, błyszczącą skórę, z niewielką ilością śluzu, wypukłe, niezamglone i błyszczące oczy, jędrne mięso, jaskrawoczerwone skrzela, nie śmierdzi. Ryba pokryta grubą warstwą nierównej lodowej glazury prawdopodobnie była już rozmrożona i zamrożona ponownie, więc takiej nie bierz.
  • Inny rodzaj mięs. Postaraj się zamienić przynajmniej jeden posiłek w tygodniu na rybę, np. zamiast sałatki z kurczakiem czy mielonego kotleta. Rozpieść podniebienie i dostarczaj mu nowych smaków.
  • Brak pomysłu na przyrządzenie ryby. Na pewno ryba posmakuje Ci w jakimś wydaniu – do sałatki, w cieście, w tortilli, duszona czy w zupie. Szukaj inspiracji w przepisach kulinarnych.
Z doświadczenia z pracy widzę, że Polacy boją się przypraw, nie wiedzą, jak przyprawiać i nie znają wielu smaków. Zachęcam do eksperymentowania, w internecie jest mnóstwo propozycji i na pewno każdy znajdzie swoje smaki, a ryba nie będzie mdła.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Jak zminimalizować zapach ryby przy przygotowywaniu?

Dietetyczka radzi:

Do tłuszczu, na którym smażysz rybę, dodaj świeży rozmaryn lub tymianek, a pod koniec smażenia po odlaniu tłuszczu dodaj masło ziołowe. W trakcie smażenia możesz też postawić obok patelni miseczkę z białym octem lub octem winnym.

Zapal świeczkę zapachową lub zagotuj w garnku wodę z cynamonem, goździkiem, kardamonem lub imbirem. Po zjedzeniu ryby zalej naczynia (patelnie, talerze) gorącą wodą. Resztki ryby wyrzuć do zamykanego kosza. Jeśli chcesz trzymać rybę w lodówce, umieść ją w woreczku strunowym lub pojemniku z wieczkiem.

Jeśli masz małą kuchnię lub aneks kuchenny, użyj zwykłego wiatraka – takiego, który latem wyciągamy gdy jest gorąco. Wiatrak „przemiesza” to powietrze – dodaje dietetyczka.

Ryby głosu nie mają i inne mity o rybach

Ach, te powiedzonka – powtarzane tyle razy stają się prawdą. I w ten sposób odbieramy rybom głos, uczucia i śmiejemy się z ich… krótkiej pamięci.

Czas rozprawić się z mitami – bo jeśli w nie wierzysz, to ryba ma z Ciebie ubaw. I wypomni Ci to za parę lat.

Mit

Fakt 

Ryby nie mają głosu

Ryby mają zdolność wydawania dźwięków, ale nie są one słyszalne dla ludzkiego ucha. Aby człowiek mógł je usłyszeć, muszą zostać specjalnie przetworzone (jest mnóstwo video w internecie, posłuchaj sobie).

Ryby nie czują bólu, ponieważ nie mają wystarczającej gęstości odpowiednich włókien nerwowych

Ryby mają tzw. nocyceptory (receptory bólowe) występujące u ludzi i innych zwierząt. Naukowcy wskazali ich nawet 20 rodzajów. W badaniach naukowych ryby, które były ranione, okazywały niepokój i nerwowość. Nie czują bólu dokładnie w ten sam sposób, co ludzie, ale cierpią i odczuwają dyskomfort.

Ryby mają słabą pamięć

Dziesięciosekundowa pamięć Dory z Gdzie jest Nemo to szkodliwy mit. Ryby mają dobrą pamięć, a złota rybka pamięta różne sytuacje i niebezpieczeństwa nawet sprzed kilku tygodni. Kojarzy miejsca, inne zwierzęta i ma swoje przyzwyczajenia.

Ryby są głupie

Nie potrafią rozwiązać równania różniczkowego, ale wg badań niektóre z nich potrafią się uczyć na doświadczeniach, współpracować ze sobą, przechowywać wspomnienia, tworzyć mapy przestrzenne terenu w umyśle, a nawet rozpoznawać swoje odbicie w „teście lustra”.

Ryba to nie mięso

Z biologicznego punktu widzenia, ryba to mięso, niezależnie od tego, co sądzą niektórzy wegetarianie czy… Episkopat Polski, ponieważ wg nich ryby są uważane za danie postne (czyli bez mięsa).

Każda ryba jest zdrowa 

Nie każda ryba jest zdrowa do spożywania. Niektóre z nich zawierają dużą ilość zanieczyszczeń i metali ciężkich – powinieneś ich unikać.

Mrożone ryby nie mają wartości odżywczych

Mrożenie jest jednym z najbardziej efektywnych sposobów konserwacji żywności. W przypadku ryb proces ten pozwala na zachowanie świeżości, a ich wartości odżywcze pozostają nienaruszone. Kluczem jest odpowiednie przechowywanie i proces rozmrażania.

Ryby z puszki są zdrowe

Ryby w puszce to produkt przetworzony o wysokiej zawartości konserwantów i soli. O ile puszka tygodniowo nie będzie szkodliwa, to częstsze spożywanie jest niezdrowe. Lepiej wybierać ryby świeże.

Ciekawostki o rybach

  • Największą rybą na świecie jest rekin wielorybi. Osiąga długość nawet 18 m i wagę ponad 15 ton.
  • Mieczniki potrafią płynąć z prędkością nawet 65 km/h.
  • Węgorze elektryczne mogą wytworzyć tak silne pole elektryczne, że są w stanie zabić człowieka.
  • Szacuje się, że nie odkryto jeszcze co najmniej 5000 gatunków ryb.
  • Ryby mogą posmakować pokarm dzięki kubkom smakowym znajdującym się na ich ciele.
  • Łosoś może pokonywać dziennie nawet 50 km.
  • Porcja 61 gramów łososia pokrywa tygodniowe zapotrzebowanie 250 mg na kwasy omega-3.
  • Większość ryb nie ma powiek, mrugać może jedynie rekin.
  • „Zdrów jak ryba” ma niewiele wspólnego z prawdą. Ryby cierpią na szereg dolegliwości i pasożytów.

Najzdrowsze ryby – ranking

Na Twoim talerzu powinny znaleźć się ryby:

  • o niskiej zawartości zanieczyszczeń,
  • pochodzące z dzikich źródeł,
  • bogate w kwasy omega-3,
  • z wysoką zawartością witamin i składników mineralnych.

Które ryby spełniają te kryteria?

Łosoś

Różowy, lśniący, a w reklamach zazwyczaj w objęciach przystojnego Norwega. Ranking najzdrowszych ryb dumnie otwiera łosoś.

To świetne źródło zdrowych tłuszczów omega-3 i omega-6witaminy Awitaminy D oraz jodu i selenu. Łosoś to też doskonałe źródło białka – w 100 g znajdziesz nawet 20 g dobrze przyswajalnych protein. Kaloryczność tej ryby zależy od jej pochodzenia i formy (świeża, wędzona), a średnio wynosi ok. 200 kcal na 100 g.

Jakiego łososia kupować? Wybieraj świeżego, dzikiego łososia zamiast hodowlanego niewiadomego pochodzenia. Dziki łosoś określany jest jako „pacyficzny” lub „alaskański”. Nazwy „atlantycki”, „norweski” czy „jurajski” pojawiają się na produktach z łososia hodowlanego.

Zwracaj uwagę na certyfikaty – to cenna wskazówka. Zielony symbol ASC oznacza produkty z łososia z odpowiedzialnych, legalnych i ekologicznych hodowli. Niebieskie logo MSC wskazuje na dzikiego łososia.

Tego unikaj!

Częste spożywanie wędzonego łososia może być szkodliwe dla zdrowia, ze względu na zawartość rakotwórczej nitrozoaminy, wytrącającej się w mięsie podczas obróbki. Unikaj także produktów wytwarzanych na bazie łososia, np. past czy smarowideł – zwykle nie „stały nawet obok łososia” i są wysoko przetworzone.

Makrela

Jedna z najchętniej jadanych ryb w Polsce. Jest obfita w kwasy omega-3 – w 100 g zawiera około 3000–4000 mg zdrowych tłuszczów (w zależności od źródła i formy). To także świetne źródło selenu, fosforu, potasu, witamin A i D oraz B12. Doskonale uzupełnia białko w diecie (ok. 18 g protein w 100 g) i jest sycąca.

Makrela to skarbnica selenu. Świeża ryba zawiera 44,1 µg selenu w 100 g, co pokrywa nawet 80% dziennego zapotrzebowania na ten związek. Selen odgrywa istotną rolę w produkcji hormonów tarczycy

Ryba ta zawiera duże ilości fosfatydyloseryny. To związek organiczny uznany za tzw. nootropic, czyli pozytywnie wpływający na pracę mózgu, funkcje poznawcze i pamięć. 

Polacy uwielbiają makrelę, ale częściej sięgają po wędzoną, zamiast świeżej. Niestety taka forma, mimo że pyszna, nie jest zdrowym wyborem.

Wędzona makrela to przetworzony produkt o wysokiej zawartości soli, puryny, histaminy – potraktuj ten produkt bardzo rekreacyjnie i posmakuj świeżego mięsa z tej ryby.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Dorsz

Chuda, niskokaloryczna (ok. 85 kcal/100 g) ryba zawiera w sobie cenne kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Dostarczy Ci również witaminy z grupy B: B12, B6niacynę, a także witaminy E, A i C. To także dobre źródło fosforu, potasu, selenu i innych mikroelementów.

Co ciekawe, chude ryby takie jak dorsz „chłoną” mniej metali ciężkich w prównaniu do tłustych ryb .vOd samego dorsza popularniejszy jest tylko pozyskiwany z niego olej – tran

Tran pochodzi wyłącznie z wątroby dorsza atlantyckiego lub innych ryb z tej rodziny. Pozostałe suplementy diety produkowane z wątroby rekina czy wieloryba to oleje, nie tran. Nie daj się nabrać!
Ilona Krzak

Ilona Krzak magister farmacji

Czy wiesz, że…

Dorsz to świetne źródło kolagenu . Wielu producentów wybiera właśnie tę rybę jako surowiec do swoich suplementów diety.

Sardynki

Małe, ale wariaty. Niepozorne ryby to dosłownie „bomba wapniowa” – w 100 g zawierają aż 382 mg tego składnika mineralnego . Szacuje się, że wielu Polaków może spożywać za mało wapnia, więc dodanie sardynek do jadłospisu to naturalny i smaczny sposób jego uzupełnienia.

Ryby te zawierają również zdrowe kwasy tłuszczowe omega oraz dużo fosforu, selenu i potasu. To małe, ale doskonałe źródło protein. W 100 g zjesz ok. 22 g białka. Polacy jedzą najwięcej sardynek puszkowanych, co sprawia, że ryby są w całości (zawierają ości, ale można je jeść) i dostarczają więcej wartości odżywczych.

Sardynki mają najmniejszą tendencję do pochłaniania rtęci i innych metali ciężkich.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Pstrąg tęczowy

Największy konkurent łososia w sklepowych lodówkach – oba różowe, lśniące i pyszne. Pstrąga cechuje niska zawartość sodu, więc jest zdrowym wyborem dla osób zmagających się z chorobami układu krążenia.

Ryba ta zawiera 1200–1400 mg kwasów omega-3 i doskonale uzupełnia zdrowe tłuszcze w diecie. Pstrąg to pełnowartościowe, lekkostrawne źródło białka i witamin z grupy B, witaminy A oraz D, a także fosforu, potasu i selenu. Względnie jest niskokaloryczny, zawiera ok. 160 kcal w 100 g.

Spożycie pstrąga w umiarkowanych ilościach jest bezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Tuńczyk

Świetna ryba w diecie, ale z umiarem. Polacy chętnie wybierają z półek sklepowych puszkowanego tuńczyka – jest tańszym wyborem, niż np. łosoś i ma długi okres przydatności do spożycia.

Tuńczyk dostarcza dużo witamin z grupy B – tiaminy (B1), niacyny (B3) i pirydoksyny (B6) oraz selenu, fosforu, potasu i magnezu.

Ponieważ tuńczyk zjada inne małe ryby, które mogą być już zanieczyszczone rtęcią, metal ten może gromadzić się i koncentrować w nim, dlatego zaleca się jego umiarkowane spożycie. Dorosła osoba nie powinna jeść więcej niż 200 g tuńczyka tygodniowo, a kobiety w ciąży i w okresie laktacji – 100 g.

Puszkowany tuńczyk zawiera mało rtęci i jest stosunkowo bezpiecznym wyborem .

Tuńczyk to jedyna ryba w puszce, przy której nie ryzykujemy zakażeniem albo odkładaniem się metali ciężkich. Ale oczywiście źródło ryby jest tu istotne – o ile sam tuńczyk nie „zaciąga” metali z puszki, tak jego źródło połowu czy gatunek będzie istotny jeśli chodzi o zawartość metali ciężkich.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Śledź

To najpopularniejszy gość polskich talerzy – średnio jemy aż 2,73 kg śledzi rocznie. Najzdrowsza forma to oczywiście świeża ryba, ale my uwielbiamy go w śmietanie, pod pierzynką z serem, w oleju i oczywiście przecież śledzik lubi pływać.

Jeśli wybierzesz świeżego śledzia, dostarczysz sobie najwięcej kwasów omega-3, witamin A + E, B6, B12 oraz miedzicynku, jodu i fosforu .

Przy świątecznym stole wybieraj śledzia, który nie pływa w tłuszczu. Taki też może być smaczny i sycący. Posmakuj lżejszych wersji – w jogurcie czy sosie z pomidorów i curry. I oczywiście pamiętaj, bez chlebka się nie najesz. Z masełkiem.

Czarna lista

Najbardziej zagrożone zanieczyszczeniem ryby to: maślana, panga, miecznik, rekin, tilapia, węgorz, gardłosz, marlin .

A gdzie karp?

Do karpia mamy sentyment. Trudno jest zerwać z tradycją i nie mieć go na wigilijnym stole. Jednak nie jest to ryba bogata w pożądane kwasy omega-3. Ponadto zawiera dużo ości i jej spożywanie jest kłopotliwe.

Najwięcej kontrowersji wzbudzają hodowle karpi – niestety niektóre z nich nie dbają o jakość ich pożywienia czy humanitarne traktowanie. Opowieści o karpiach na antybiotykach czy sterydach, upchanych w zbiornikach i jedzących odchody to nie są miejskie legendy.

Dlatego wybieraj karpia ze sprawdzonych źródeł. W internecie znajdziesz wiele hodowli, które mogą pochwalić się certyfikatami oraz dbają o jakość i warunki dla karpi.

Tradycja karpia w Polsce

Po II wojnie światowej flota bałtycka była zniszczona. Ówczesny minister Hilary Minc zdecydował, aby zakładać i zarybiać stawy hodowlane. Dużym atutem tego rozwiązania były niskie koszty utrzymania. Karpia można było również dostać jako… premię w pracy .

O co chodzi z tym skażeniem ryb?

Wiele osób nie je ryb, z obawy przed skażeniem metalami ciężkimi. Czy słusznie? Tak, ale – uwaga, moje ulubione – to zależy.

Niektóre ryby są wyjątkowo bogate w rtęć czy ołów, ale są też takie, których spożywanie będzie dla Ciebie bezpieczne i korzystne dla zdrowia. Musisz tylko być świadomym konsumentem i wiedzieć jaką rybę i ile jeść tygodniowo.

Morski Instytut Rybacki (MIR) wskazał, jakie gatunki ryb i w jakich ilościach może jeść tygodniowo dorosła osoba, aby nie przekroczyć tymczasowej tolerowanej dawki pobrania rtęci i dioksyn .

Poniżej przykładowe zestawienie popularnych ryb w diecie Polaków i ich maksymalne, bezpieczne do spożycia tygodniowe ilości .

Gatunek ryby

Maksymalna ilość ze względu na rtęć

Maksymalna ilość ze względu na dioksyny + DL-PCB 

Dorsz bałtycki

2370 g

950 g

Śledź bałtycki

1700 g

400 g

Pstrąg

2040 g

2500 g

Łosoś bałtycki wędzony

1580 g

75 g

Łosoś norweski wędzony

2800 g

570 g

Karp

3000 g

7000 g

Makrela wędzona

2235 g

1170 g

Tuńczyk w oleju

1670 g

2510 g

Nie jedz tego!

Jeśli na puszce np. konserwy ryby itp. zauważysz wgniecenie (szczególnie na krawędzi lub szwie) – wyrzuć ją. Tlen oraz zarazki mogły dostać się do jej wnętrza i zepsuć zawartość.

Co zamiast ryby na świąteczny stół?

Może czas na coś nowego? Zaskocz się roślinnymi wersjami popularnych potraw. Warzywa, tofu czy grzyby nie będą mdłe, jak dobrze je doprawisz i przyrządzisz.

Ryba po grecku z selera

Przepis na około 10 porcji.

Składniki – wege „ryba”:

  • 1 kg selera
  • 2 litry bulionu warzywnego
  • 2 arkusze nori + 5 arkuszy do owijania kotletów
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 4 liście laurowe
  • 2 ziela angielskie
  • 1 łyżeczka ziaren kolendry
  • sól i czarny pieprz
  • do smażenia: mleko roślinne lub woda, mąka pszenna lub ryżowa i olej roślinny 

Składniki na część „po grecku”:

  • 1 cebula
  • 1 por, biała i jasnozielona część
  • 500 g marchewki
  • 150 g pietruszki
  • 50 g selera
  • 2 ziela angielskie
  • 2 liście laurowe
  • szczypta chili
  • olej roślinny
  • sól
  • 1–2 szklanki wody
  • 3–4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • sól i czarny pieprz

Wykonanie:

Wege „ryba”: 

  1. Seler obierz, przekrój na pół i pokrój na 1 cm plastry. W dużym garnku zagotuj bulion razem z 2 arkuszami wodorostów nori, liśćmi laurowymi, zielem angielskim, kolendrą i sosem sojowym. Do wrzącego bulionu dodaj plastry selera i gotuj do momentu, aż będą bardzo miękkie, czyli około 15–20 minut.
  2. Miękkie plastry selera delikatnie wyjmij i chwilę ostudź. W tym czasie arkusze nori potnij na węższe paski, następnie naszykuj 2 miseczki, do jednej wlej trochę mleka (nie więcej jak ⅓ szklanki), a do drugiej wsyp mąkę (nie więcej jak ½ szklanki).
  3. Każdy plaster selera oprósz solą i pieprzem, owijaj paskiem nori i na chwilę mocz w mleku – dzięki temu wodorosty zmiękną i lepiej przylepią się do selera. Tak przygotowany plaster selera delikatnie zanurzaj w mące.
  4. Na dużej patelni mocno rozgrzej olej (1–2 łyżki) i układaj gotowe plastry selera. Obsmaż z każdej strony przez około 2–3 minuty.

Sos:

  1. Cebulę pokrój w kostkę, pora posiekaj na talarki. Na dnie dużego rondla rozgrzej olej i dodaj cebulę z porem, liściem laurowym i zielem angielskim, podsmażaj na małym ogniu do czasu, aż się zeszklą.
  2. W międzyczasie pozostałe warzywa obierz i zetrzyj na tarce, następnie dodaj wszystkie do rondla razem ze szczyptą soli oraz chili. Podsmażaj na łyżce oleju na małym ogniu przez około 5–10 minut, po tym czasie wlej połowę ilości wody z przepisu i duś kolejne 5 minut.
  3. Na koniec wlej resztę wody, dodaj koncentrat oraz szczyptę soli i pieprzu. Duś ostatnie 5–10 minut do czasu, aż warzywa będą bardzo miękkie.
  4. Kiedy sos warzywny będzie gotowy, wyłóż ⅓ na dno półmiska, na nim ułóż plastry ryby z selera, na to połóż ponownie warstwę sosu, kolejną warstwę ryby z selera i ostatnią warstwę sosu. Odstaw do schłodzenia w lodówce – najlepsza jest na drugi dzień, gdy smak się „przegryzie”.

To samo można zrobić w wersji z tofu, wystarczy wymienić seler na tofu, a schemat przygotowania będzie dokładnie taki sam. Wtedy zamiast 1 kg selera używamy 600 g tofu (każdą kostkę tofu pokrój na 4 porcje).

Wartości odżywcze na 10 porcji ryby

Kcal 1425, białko 64,5 g, tłuszcze 40,9 g, węglowodany- 235,9 g, błonnik 85,3 g 

Na 1 porcję: 142,5 kcal, białko 6,45 g, tłuszcze 4,9 g, węglowodany 23,59 g 

W wersji z tofu, a nie z selerem (12 porcji): Kcal 1929, białka 126,5 g, tłuszcze 85,9, węglowodany 173,3 g, błonnik 36,6 g; (1 porcja): 161 kcal, białko 10,5 g, tłuszcze 7,2 g węglowodany 14,4 g 

Nie jest to bomba kaloryczna, ale pod warunkiem, że mąki, mleka i tłuszczu do panierki nie dodajemy „na oko”, a wg wartości podanych w przepisie. W wersji selerem mamy dużo więcej błonnika i mniej tłuszczów, więc jeśli mimo świąt pilnujemy kilokalorii, to lepiej wybrać wersję z selerem. W każdej z opcjimamy fajną porcję kwasów omega 3 i 6. W wersji z tofu jest oczywiście więcej białka i żelaza.

Osobiście bardziej polecam wersję z selerem – w takiej formie jest przepyszny. Nie czekałabym z przygotowaniem do świąt, a brałabym się do pracy od razu!
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Śledź w wersji wege

Przepis na ok. 4–6 porcji 

Składniki: 

Same „śledzie” 

  • 400 g boczniaków
  • 1 l wody
  • 3 płaty wodorostów nori lub 2 garści suszonych wodorostów Wakami
  • 10 ziaren ziela angielskiego
  • 10 ziaren czarnego pieprzu
  • 4 listki laurowe
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • cebula
  • łyżka octu jabłkowego lub winnego
  • sól
  • 1–2 łyżki oliwy

Marynata:

  • szklanka wege śmietany (zblenduj szklankę orzechów nerkowca + woda + sok z cytryny + sól) lub jogurt grecki albo śmietana 12%
  • łyżka musztardy – np. miodowej
  • jabłko (ok. 140 g)
  • 1–2 łyżki żurawiny suszonej

Wykonanie:

1.Grzyby oczyść, odkrój twardsze nóżki, a kapelusze pokrój na „śledziowe” kawałki. Wodorosty pokrój na kawałki takiej samej wielkości jak śledzie.

  1. Do garnka wlej wodę, sos sojowy, dodaj 2 łyżeczki soli i wodorosty. Gotuj na małym ogniu przez pół godziny. Wyjmij wodorosty, ale ich nie wyrzucaj, a do wrzącego wywaru dodaj boczniaki. Gotuj 1–2 minuty, zdejmij z ognia i pozostaw pod przykryciem na kolejne 15 minut. Następnie boczniaki odcedź i odłóż do wystudzenia.
  2. Cebulę pokrój w kostkę, przełóż do miski, dodaj ocet oraz szczyptę soli i odstaw na pół godziny. Następnie dodaj pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, oliwę, 1/4 wodorostów (pozostałe nie będą już potrzebne) oraz boczniaki. Wymieszaj i najlepiej odstaw na jeden dzień.
  3. Jabłka obierz, pokrój na ćwiartki, pozbaw gniazd nasiennych i pokrój w kostkę. Śmietanę wymieszaj z musztardą, jabłkami i żurawiną. Na koniec połączze „śledziami”. Możesz też ułożyć na półmisku jabłka w śmietanie, a obok nich „śledzie” z cebulką.

Wartości odżywcze na całość

Dla wersji ze śmietaną 12% (czyli najbardziej kaloryczna wersja) 

Kcal 878, białko 28,3 g, tłuszcze 53,1, węglowodany 82,8 g, błonnik 16,11 g 

To danie jest bogactwem witamin grupy Bkwasu foliowegocynku i selenu, a to wszystko dzięki boczniakom.

Jeśli wolisz tradycyjną marynatę octową – śmiało, jednak uważam, że boczniaki w takiej wersji będą bardziej zachęcające na stole wigilijnym, szczególnie jeśli chcemy skusić osoby, które do tej pory nie były zbyt przekonane do dań bezmięsnych.
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Kupuj świadomie

Jeśli jadasz karpia od Święta (sic!), lubisz go i Ci smakuje, to nie usuwaj go z talerza.

Po prostu kupuj go świadomie, nie wspierając corocznego wigilijnego dramatu. Ciasno upchane żywe karpie w ogromnych zbiornikach w sklepie to straszny widok, a niesienie ich żywych w siatkach do domu to bestialstwo. Wybieraj mrożone płaty lub świeże filety, zamiast żywych ryb.

Niestety nie raz moi pacjenci opowiadają, że kupują karpia, bo „jak to tak, żeby w święta nie było karpia?”, a mało kto go w rzeczywistości lubi i często trafia do śmietnika. Nie marnujmy żywności!
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Główny Inspektorat Weterynarii wskazuje konkretne zasady w postępowaniu z żywymi karpiami. Woda w zbiorniku powinna być czysta, a ⅓ jej objętości musibyć wymieniana co 12 godzin. Na 1 kilogram ryby powinien przypadać 1 litr wody. Ryby nie mogą być ranione.

„Historyczny proces” o karpie

W 2020 r. Fundacja Noga w Łapę doprowadziła do skazania 3 osób za sprzedaż żywych karpi bez wody w foliowych workach. Kierownik oddziału rybnego w E. Leclerc otrzymał wyrok skazujący na rok w zawieszeniu na 2 lata, a współpracownicy na 10 miesięcy w zawieszeniu na 2 lata. Do tego każdy z nich musiał zapłacić nawiązkę.

I tak, możesz reagować, gdy widzisz ten dramat karpi w sklepie czy na targowisku. Wskazówki jak zrobić to skutecznie znajdziesz np. Na stronie WWF Polska.

Wiem, że w okresie świąt, nie mamy głowy do takich rzeczy, ale kilka lat temu u nas w mieście, w Kwidzynie, była akcja przed świętami, aby zgłaszać takie traktowanie karpi i naprawdę sytuacja na stoiskach od tamtego czasu się poprawiła!
Julia Skrajda

Julia SkrajdaDietetyczka

Podsumowanie

  • Dzień Ryby przypada 20 grudnia i został zainicjowany w 2003 r. przez organizacje zajmujące się walką o prawa zwierząt i ich humanitarne traktowanie.
  • Jednym z celów tego święta jest edukacja o rybach, inspirowanie o dbałość o środowisko wodne i zwrócenie uwagi na coroczny „dramat karpi”, które są sprzedawane w okropnych warunkach.
  • Ryby wbrew mitom czują ból, wydają dźwięki, mają całkiem dobrą pamięć i nie są głupie.
  • Średnie spożycie ryb w Polsce to ok. 12 kg, średnia dla Unii Europejskiej to ok. 20 kg.
  • Ulubioną rybą Polaków jest śledź, zjadany średnio w ilości 2,73 kg rocznie na osobę.
  • Najzdrowsze ryby to te bogate w kwasy omega-3, witaminy, składniki mineralne o niskiej zawartości zanieczyszczeń.
  • Najlepsze ryby pochodzą z naturalnych źródeł, a dobre produkty rybne powinny posiadać odpowiednie certyfikaty świadczące o wysokiej jakości produktu (np. Certyfikat MSC).
  • Jeśli nie chcesz rezygnować ze spożycia ryb – szczególnie karpia w okresie świątecznym – wybieraj świeże lub mrożone płaty.
  • Wypróbuj pyszne przepisy-zamienniki rybnych potraw, zaskocz podniebienie i poznaj nowe smaki.

FAQ

Dlaczego kwasy omega-3 w rybach są ważne?

Kwasy tłuszczowe omega-3 są niezbędne, aby Twój organizm funkcjonował prawidłowo, już od momentu życia prenatalnego. U dorosłych odpowiednia ilość (szczególnie kwasów DHA i EPA) jest potrzebna do prawidłowej pracy m.in. układu nerwowego, narządu wzroku, odporności, zdrowia psychicznego, a nawet kondycji skóry.

Tłuste ryby to najlepsza forma dostarczenia sobie kwasów omega-3 w diecie, ponieważ ich roślinne źródła zawierają głównie kwas ALA, a DHA i EPA z roślin nie są tak dobrze przyswajane, jak ze źródeł zwierzęcych.

Jeśli nie jadasz ryb, możesz mieć niedobór kwasów omega-3 (zalecana minimalna porcja dzienna to 250 mg EPA+DHA). Rozważ więc suplementację – szczególnie polecane są kwasy omega-3 w formie trójglicerydów (TG), ponieważ posiadają wyższą przyswajalność niż popularne w suplementach estry etylowe.

Czy łosoś hodowlany jest szkodliwy?

To zależy od hodowli. Kupując łososia hodowlanego, czytaj dokładnie etykietę produktu. Poświęć chwilę na poszukanie informacji o hodowli, sprawdź, czy ma certyfikaty. Najważniejszy certyfikat to ASC (Aquaculture Stewardship Council). Oznacza łososia hodowlanego z odpowiedzialnych hodowli, spełniających wymogi i standardy określone przez ASC. 

Bez zaufanego źródła ryzykujesz – np. w Chile hodowcy łososia zużywają 2 razy więcej antybiotyków niż… chilijska służba zdrowia.

Jakiego łososia kupować?

Wybieraj dzikiego łososia – taki jest najzdrowszy. Na szczególną uwagę zasługują brandy, które posiadają certyfikat MSC (Marine Stewardship Council). Niebieski znaczek na opakowaniu świadczy o zrównoważonych połowach i dbałość o ekosystem morski, a łososie pochodzą z czystego, naturalnego i legalnego źródła.

Według badań zleconych przez MSC w 2002 roku prawie 40% wszystkich produktów z dzikiego łososia w Polsce posiadało certyfikat MSC. Liderem sprzedaży dzikiego łososia z certyfikatem MSC jest sieć Lidl. Wśród marek producenckich, dzikiego łososia z certyfikatem MSC znajdziesz u producentów: FRoSTA, Abramczyk, Suempol, Arctic Fish.

Czy sum może zjeść człowieka?

Sum zazwyczaj żywi się rybami różnych gatunków, czasem zjada żaby, małe ssaki, a nawet ptaki wodne. Medialne doniesienia czy lokalne opowieści nie raz alarmowały o ataku suma na dziecko, czy dorosłą osobę.

Dlatego uważaj, gdzie pływasz, szczególnie jeśli masz małe dziecko. Sum potrafi osiągnąć imponujące rozmiary – nawet 2 metry długości i masę 100 kg. Atak na mniejsze stworzenie (np. psa) czy dziecko nie jest dla niego problemem, szczególnie gdy jest głodny lub czuje się zagrożony.

Czy ryby piją wodę?

Tak, ryby słonowodne muszą pić wodę cały czas, aby się nie odwodnić. Oprócz tego, że wchłaniają wodę poprzez osmozę, muszą celowo pić wodę, aby dostała się do ich organizmu.

Ryby słodkowodne zaś nie muszą połykać wody. Procesy wymiany płynów zachodzą u ryb słodkowodnych niezależnie.

Czy ryby śpią?

Tak, ryby śpią, jednak nie w taki sposób jak inne zwierzęta, np. pies. Śpiące ryby zastygają nieruchomo w miejscu z otwartymi oczami (nie mają powiek). Być może już nie raz widziałeś śpiącą rybę, ale nie byłeś tego świadomy.

Ciekawym wyjątkiem jest bocja wspaniała, która zapada w sen w pozycji leżącej. Ryby śpią kilka godzin dziennie, często zasypiając w godzinach wieczornych.

Czy piranie atakują ludzi?

Tak, piranie mogą atakować ludzi. Często dzieje się tak, gdy uwięzi się je w stojącej wodzie bez jedzenia lub z jakiegoś powodu wiele głodnych piranii znajdzie się na małej przestrzeni. Ataki piranii na człowieka są jednak rzadkie.

Źródła

Zobacz wszystkie

Consumption. (b.d.). Pobrano 13 listopad 2023, z https://oceans-and-fisheries.ec.europa.eu/facts-and-figures/facts-and-figures-common-fisheries-policy/consumption_en

Contributors, W. E. (b.d.). Health Benefits of Herring. WebMD. Pobrano 13 listopad 2023, z https://www.webmd.com/diet/health-benefits-herring

Daily meat consumption per person. (b.d.). Our World in Data. Pobrano 13 listopad 2023, z https://ourworldindata.org/grapher/daily-meat-consumption-per-person

Dzień Ryby—Aktualności—Ochrona przyrody—Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. (b.d.). Pobrano 13 listopad 2023, z https://ochronaprzyrody.gdos.gov.pl/dzien-ryby-2

FAOSTAT. (b.d.). Pobrano 7 listopad 2023, z https://www.fao.org/faostat/en/#data/FBS

Humans, fish, spiders and bees inherited working memory and attention from their last common ancestor—PMC. (b.d.). Pobrano 13 listopad 2023, z https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9939904/

Ilow, R., Regulska-Ilow, B., Różańska, D., Zatońska, K., Dehghan, M., Zhang, X., Szuba, A., Vatten, L., Janik-Koncewicz, K., Mańczuk, M., & Zatoński, W. A. (2011). Evaluation of mineral and vitamin intake in the diet of a sample of Polish population – baseline assessment from the prospective cohort ‘PONS’ study. Annals of Agricultural and Environmental Medicine18(2), 235–240.

Jarosz, prof dr hab n med M. (2020, grudzień 3). Normy żywienia 2020. Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej. https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/normy-zywienia-2020/

Kohda, M., Hotta, T., Takeyama, T., Awata, S., Tanaka, H., Asai, J., & Jordan, A. L. (2019). If a fish can pass the mark test, what are the implications for consciousness and self-awareness testing in animals? PLOS Biology17(2), e3000021. https://doi.org/10.1371/journal.pbio.3000021

OECD & Food and Agriculture Organization of the United Nations. (2021a). Fish. W OECD & Food and Agriculture Organization of the United Nations, OECD-FAO Agricultural Outlook 2021-2030. OECD. https://doi.org/10.1787/34097d76-en

OECD & Food and Agriculture Organization of the United Nations. (2021b). OECD-FAO Agricultural Outlook 2021-2030. OECD. https://doi.org/10.1787/19428846-en

OECD-FAO Agricultural Outlook. (b.d.). [dataset]. OECD Publishing. https://doi.org/10.1787/agr-outl-data-en

Przełomowy wyrok w sprawie karpi. Sprzedawcy z supermarketu skazani po 10 latach. (2020, grudzień 2). warszawa.wyborcza.pl. https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26568388,przelomowy-wyrok-w-sprawie-znecania-sie-nad-karpiami-po-10.html

Santos, H. O., May, T. L., & Bueno, A. A. (2023). Eating more sardines instead of fish oil supplementation: Beyond omega-3 polyunsaturated fatty acids, a matrix of nutrients with cardiovascular benefits. Frontiers in Nutrition10, 1107475. https://doi.org/10.3389/fnut.2023.1107475

Smarter than you think: Fish can remember where they were fed 12 days later. (b.d.). ScienceDaily. Pobrano 13 listopad 2023, z https://www.sciencedaily.com/releases/2014/07/140701193253.htm

SN: karpie wymagają humanitarnego traktowania uwzględniającego ich potrzeby—Sąd Najwyższy. (b.d.). Pobrano 13 listopad 2023, z https://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/komunikaty_o_sprawach.aspx?ItemSID=147-271e0911-7542-42c1-ba34-d1e945caefb2&ListName=Komunikaty_o_sprawach&rok=2016

The State of Food Security and Nutrition in the World 2020. (2020). FAO, IFAD, UNICEF, WFP and WHO. https://doi.org/10.4060/ca9692en

US Department of Commerce, N. O. and A. A. (b.d.). What is an sponge? Pobrano 13 listopad 2023, z https://oceanservice.noaa.gov/facts/bigfish.html

Oceń artykuł
5.0
Głos oddany
5 opinii, ocena: 5.0
Nina Wawryszuk - Tekst

Redaktorka Natu.Care

Nina Wawryszuk specjalizuje się w suplementacji sportowej, treningu siłowym i psychosomatyce. Na co dzień, oprócz pisania artykułów dla Natu.Care, jako trenerka personalna pomaga sportowcom poprawić ich wyniki poprzez trening, dietę i suplementację.

Julia Skrajda - Recenzja

Dietetyczka kliniczna

Zweryfikowane przez eksperta

Dietetyczka kliniczna, pracuje w zawodzie, tworzy spersonalizowane jadłospisy i zalecenia pod jednostki chorobowe.

Bartłomiej Turczyński - Redakcja

Redaktor naczelny

Bartłomiej Turczyński jest redaktorem naczelnym Natu.Care. Odpowiada za jakość treści tworzonych m.in. w serwisie Natu.Care i dba o to, żeby wszystkie artykuły były oparte na rzetelnych badaniach naukowych i konsultowane ze specjalistami z branży.

Emilia Moskal - Fact-checking

Redaktorka Natu.Care

Emilia Moskal specjalizuje się w tekstach z zakresu medycyny i psychologii, w tym treściach dla podmiotów medycznych. Jest wielbicielką prostego języka i komunikacji przyjaznej czytelnikowi. W Natu.Care pisze edukacyjne artykuły.

Młode, piękne kobiety z dobrą kondycją skóry.
Zadbaj o zdrowy organizm

Spróbuj wysokiej jakości suplementów Natu.Care

Zobacz produkty